Zapraszamy

 

WARSZTATY POSŁUGI CHARYZMATYCZNEJ

temat warsztatów: Posługa charyzmatami w ewangelizacji

prowadzi: ks. John Bashobora

 

Warsztaty przeznaczone są dla:

  • osób posługująych charyzmatami
  • liderów, animatorów
  • duchownych

 

Wszyscy wierni mają obowiązek i prawo współpracy w tym,
aby Boże przepowiadanie zbawienia rozszerzało się coraz bardziej
na wszystkich ludzi każdego czasu i całego świata.

Kodeks Prawa Kanonicznego, Kan. 211


 

 

Świadectwo Sabiny z warsztatów w Zambrowie

Mam na imię Sabina, mam 41 lat. W ubiegłym roku zostałam zaproszona na warsztaty posługi charyzmatycznej do Zambrowa. Posługiwałam już charyzmatycznie we Wspólnocie, dlatego potraktowałam ten wyjazd jako dar Jezusa i odpoczynek dla mnie.

Byłam zmęczona służbą i własną chorobą. Zmagałam się z astmą, która bardzo utrudniała mi życie, ostatnie miesiące przed warsztatami to czas brania sterydów oraz wziewnych inhalatorów. Nie mogłam swobodnie oddychać, a moja tolerancja wysiłkowa była równa zeru. Reżim powolnego chodzenia, nieprzemęczania się, bo każdy większy wysiłek groził atakiem duszności i bólem. Każde głoszenie we wspólnocie, to były spotęgowane ataki astmy. Musiałam nawet mówić bardzo powoli bez emocji, by nie prowokować duszności.

Podczas jednej z modlitw na warsztatach modlili się nade mną kapłani. Jeden z nich podał mi Pismo Święte i poprosił, abym przeczytała Psalm 87. Gdy przeczytam ostatni werset: "I oni zaśpiewają jak tancerze, w Tobie są wszystkie moje źródła", upadam w spoczynku razem z Pismem Świętym, jakby powalona tym Słowem. Odczuwałam ogromy ból w klatce piersiowej. Po chwili doświadczam, jakby ogień wypalał mój układ oddechowy. Po kilku minutach wstałam z ziemi i pierwszy raz doświadczyłam pełnego oddechu. Skakałam z radości i chłonęłam powietrze w jakiś nowy, inny sposób. Uwielbialiśmy Boga. Tańczyłam, skakałam, krzyczałam pełnym gardłem imię: Jezus. To było niesamowite.

Wierzę, że podczas warsztatów Jezus uzdrowił mnie nie tylko z astmy - doświadczyłam bowiem spotkania z Jezusem i wszechmocy Jego Łaski i Miłosierdzia
JEMU CHWAŁA I CZEŚĆ!

Po powrocie do domu, przestalam brać leki. Ataki astmy i ból pozostały tylko wspomnieniem. Ogłaszałam cały czas Jego Słowo. Dzisiaj mija 7 miesięcy, a ja jestem całkowicie zdrowa. Pragnę dzielić się  tym, czego doświadczyłam. Spotykam Jezusa w Eucharystii każdego dnia. Pan prowadzi mnie Swoimi drogami, poucza Swoim Słowem. Ogarnia miłością i pokojem, którego świat dać nie może, a także radością wielkanocnego poranka.

Wielbi dusza moja Pana i raduje się mój duch w Bogu Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżenie swojej slużebnicy. Okazał Moc swojego ramienia. Jemu Chwała na wieki wieków. AMEN !

Top